Charakterystyka państwa Trzeciego Świata.

Określenie „państwo Trzeciego Świata” zostało pierwszy raz użyte w 1958 roku przez francuską prasę. Omawiano wówczas temat referendum niepodległościowego, na które pozwoliła Francja w swojej kolonii- Gwinei. Media stwierdziły, że społeczeństwo jest świadkiem narodzin nowego typu państwa - „państwa Trzeciego Świata”. Nazwa ta miała podkreślić to, że stosunki społeczno- ekonomiczne panujące w tym kraju nie przystawały do stworzonych przez Europejczyków szablonów cywilizowanego państwa.
„Państwo Trzeciego Świata” to nie tylko Gwinea. Tym mianem możemy określić większość oderwanych od europejskich imperiów zamorskich posiadłości. Proces powstawania nowych państw, czyli dekolonizacja, rozpoczął się po drugiej wojnie światowej w Azji. Natomiast lata 60- te i 70- te dwudziestego stulecia przyniosły oswabadzanie się państw na kontynencie afrykańskim.
Dekolonizacja przyjmowała różne oblicza. Niektóre państwa uzyskiwały niepodległość drogą pokojową (np. Nigeria, Uganda, czy wspomniana wcześniej Gwinea). Inne kraje oswabadzały się poprzez rebelie, bunty i wojny przeciw kolonizatorom (między innymi Indie, Algieria, Kongo, Mozambik, Kenia). Niestety, państw, które musiały wywalczyć swoją niepodległość jest znacznie więcej niż tych, które osiągnęły ją bez rozlewu krwi.
Mimo uzyskania upragnionej niepodległości, państwa trzeciego świata, szczególnie na kontynencie afrykańskim, pozostają bytami niestabilnymi politycznie. Częstym zjawiskiem bywały przewroty wojskowe, wojny domowe, pucze. Działania te odbijały się negatywnie na społeczeństwie, przyczyniały się do spotęgowania biedy i głodu, które to urosły do rangi najpoważniejszych problemów Czarnej Afryki.
Innym problemem społeczno-politycznym są konflikty etniczne. Granice nowopowstałych państw afrykańskich pozostają reliktem czasów kolonialnych. Były one wytyczane bez uwzględnienia różnic etnicznych między plemionami ludności tubylczej. Często dzieje się więc tak, że w ramach jednego państwa muszą funkcjonować dwa zwalczające się plemiona.
Kolejnym czynnikiem, który destabilizuje afrykańskie „państwa Trzeciego Świata” jest niezwykle słabe poczucie przynależności państwowej obywateli. Dla ludności ważne są więzy rodowo- plemienne, a tożsamość narodowa praktycznie nie istnieje.
Obrazem braku stabilizacji w tych krajach może być stale zmieniająca się mapa polityczna Afryki.
Większą stabilizację uzyskały państwa azjatyckie, choć zaprzeczeniem tej tezy może być nadal aktualny konflikt między Indiami a Pakistanem.
Niestabilną wydaje się też być struktura polityczna omawianych państw. Po uzyskaniu niepodległości, nowopowstałe państwa starały się wdrożyć modele rządów znane z krajów europejskich, przede wszystkim model rządów parlamentarnych lub półprezydenckich. Układy rodowo- plemienne próbowano zastąpić działaniem partii politycznych. Szybko okazało się jednak, że sprawdzone na starym kontynencie rozwiązania zupełnie nie przystają do rzeczywistości panującej w Afryce i Azji. Władza nadal skoncentrowana była w ręku wodza plemienia, a ponadto niekończące się walki między plemionami doprowadziły do znacznego wzmocnienia armii. Często stawała się ona oddzielną siłą polityczną, z którą należało się liczyć.
Jednakowoż w niektórych państwach, na przykład: w Indiach i Sri Lance, udało się stworzyć nie najgorzej funkcjonujący system parlamentarny. Mimo to, w większości przypadków system ten nie przyjął się. Zaczęto więc wprowadzać systemy jednopartyjne, tworzone przez grupy klanowe i zawodowe oraz wojsko. Potrzebne były w szczególności wodzom do wsparcia swoich rządów. Dojrzalsze partie, oparte faktycznie na przekonaniach politycznych, pojawiły się w Kenii i Republice Południowej Afryki. Państwa te mają bardziej przejrzyste struktury społeczne i można je zaliczyć do jednych z najbardziej rozwiniętych krajów Afryki.

„Państwa Trzeciego Świata” w dalszym ciągu poszukują rozwiązań ustrojowych i ideologicznych. W wyniku tych poszukiwań narodziło się wiele koncepcji, a największą popularność zyskały doktryny panafrykanizmu i negritude.
Pierwsza z nich narodziła się w byłych koloniach brytyjskich. Dąży do tego, by wykształcić poczucie nacjonalizmu afrykańskiego, a w przyszłości utworzyć związek niepodległych podmiotów państwowych, zwanych Stanami Zjednoczonym Afryki. Panafrykanizm nie jest dobrze odbierany szczególnie przez mniejsze kraje, gdyż po wielu latach niewoli w koloniach, boją się dominacji większych, silniejszych państw.
Koncepcja negritude narodziła się natomiast w byłych koloniach francuskich. Zakłada wyższość kultury nad polityką, a kolonializm francuski porównywała do wojny, która na celu miała zniszczenie afrykańskiego dorobku kulturowego. Doktryna ta zrezygnowała ze złączenia się wszystkich narodów Afryki.
Następstwem tych doktryn było powstanie socjalizmu afrykańskiego. Tę ideologię polityczną interpretowano różnie, lecz na ogół miała ona zabarwienie nacjonalistyczne (co bezpośrednio wynika z doktryn panafrykanizmu i negritude). Drogę socjalizmu wybrały między innymi Senegal, Ghana, Gwinea i Tanzania.
Struktura społeczno- ekonomiczna „państw Trzeciego Świata” jest niejednorodna. Po wycofaniu się kolonizatorów, nowopowstałe kraje odziedziczyły po nich gospodarkę kapitalistyczną, na którą wpływ miały układy rodowo- plemienne i feudalne.
W bardziej uprzemysłowionych krajach, takich jak Indie, Algieria czy Indonezja, można wyróżnić liczną klasę robotniczą. W opozycji do niej pozostaje wpływowa burżuazja. W krajach tych dokonano pewnych zmian, które miały na celu modernizację gospodarek i zmianę układu społeczno- ekonomicznego. Można uznać to za sukces tych państw.
Natomiast w większości państw afrykańskich elitą społeczną pozostają szczepowi i wodzowie plemion. Ciężko jest więc mówić w tym przypadku o rozwarstwieniu klasowym. Mimo tego, że w krajach tych zapoczątkowano tworzenie przemysłu i nowoczesnej infrastruktury, to nie zmieniło to w znacznym stopniu ani gospodarki, ani układów społecznych.
Innym pomysłem na poprawienie bytowania ludności krajów „Trzeciego Świata” było stworzenie państwowych sektorów w gospodarce. Jest to jednak ciężki plan do zrealizowania ze względu na brak środków inwestycyjnych- międzynarodowe organizacje niezwykle ostrożnie finansują przedsięwzięcia w państwach „Trzeciego świata”, gdyż boją się utonięcia funduszy w kieszeniach skorumpowanych władz. Poza tym, brakuje wyspecjalizowanej kadry menedżerskiej, która mogłaby efektywnie zarządzać nowoczesnymi, państwowymi przedsiębiorstwami. Problem ten może mieć swoje źródła w migracji ewoluowanych- zeuropeizowanej elity z krajów „Trzeciego Świata”; ludzi wykształconych (jak na standardy krajów „Trzeciego Świata”), którzy wraz z rozpadem imperiów kolonialnych, skorzystali z łatwego uzyskania obywatelstwa w krajach byłych kolonizatorów. Ta pierwsza fala emigrantów była z pewnością stratą dla dopiero tworzących się państw.
Niestety, uzyskanie niepodległości przez „państwa Trzeciego Świata” nie jest tożsame z niezależnością ekonomiczną od byłych kolonizatorów. Dobrym przykładem potwierdzającym to stwierdzenie jest to, że do tej pory centrale większości banków tych krajów swoje siedziby mają w stolicach państw byłych imperiów kolonialnych.
Sytuacja gospodarcza krajów „Trzeciego świata” jest dramatyczna. Pomimo pomocy międzynarodowych organizacji, co roku miliony ludzi cierpi z powodu niedożywienia, a duża część z nich umiera z głodu. Co gorsza, na znaczną poprawę tej sytuacji przyjdzie nam jeszcze bardzo długo czekać.
W „państwach Trzeciego świata” wciąż występują słabo zarysowane forma państwa i jego ustrój. Stosunki społeczne opierają się nadal na mało przejrzystych układach rodowo plemiennych, przez co trudno jest zbudować oparte o nie jasne stosunki polityczne. Gospodarka tych państw nadal rozwija się, ale panuje bieda i głód.
Przed „państwami Trzeciego Świata” jeszcze ogrom mozolnej pracy wielu pokoleń, by dojść do nowoczesnej organizacji państwa, społeczeństwa i gospodarki.

Bibliografia
1. Zieliński Eugeniusz, Nauka o państwie i polityce, Warszawa 1999,
s. 110- 114
2. Internet- http://www.kolonizacja-afryki.net/nastepstwa-ideologieAfrykanskie.htm