Ludzie prehistoryczni - religia, kultura, oraz spoleczenstwo

Zwykło się uważać, że choć początki cywilizacji ludzkiej sięgają bardzo odległej przeszłości, to prawdziwa historia ma niewiele ponad 5 tysięcy lat i zaczęła się wówczas, gdy człowiek wymyślił sposób zapisu pewnych informacji. Zwykło się uważać, że choć początki cywilizacji ludzkiej sięgają bardzo odległej przeszłości, to prawdziwa historia ma niewiele ponad 5 tysięcy lat i zaczęła się wówczas, gdy człowiek wymyślił sposób zapisu pewnych informacji umownymi znakami. Wynalazek pisma umożliwił bowiem sporządzanie relacji z wydarzeń przez ich bezpośrednich uczestników bądź świadków.
O wszystkim, co miało miejsce wcześniej, możemy jedynie wnioskować na podstawie niemych świadectw kultury materialnej, których interpretacja bardzo często nastręcza trudności nawet wytrawnym archeologom. Możemy jednak z dużą dozą pewności przyjąć, że wynalezienie pisma musiało być poprzedzone gwałtownym przyspieszeniem ewolucji człowieka, który w ciągu zaledwie kilku tysięcy lat z dzikiego koczownika i łowcy przeistoczył się w osiadłego rolnika, zdolnego do stworzenia instytucji państwa. Większość badaczy zgadza się z twierdzeniem, że w młodszej epoce kamienia zwanej neolitem doszło do prawdziwej rewolucji cywilizacyjnej. W ciągu 4 tysięcy lat większość mieszkańców Bliskiego Wschodu, Europy, Indii, Chin i Afryki Północnej posiadła umiejętność uprawy pól i hodowli zwierząt, co przyczyniło się do powstania pierwszych osiedli. Ludność ta w krótkim czasie zgłębiła także tajniki produkcji naczyń ceramicznych i tkactwa, a wynalezienie koła znacz nie poprawiło jej możliwości ko munikacyjne.

Początek drogi
Kiedy na przełomie X i IX tysiąclecia p.n.e. z obszarów Europy Północnej ustępował lodowiec, na Bliskim Wschodzie doszło do ocieplenia klimatu, co zapoczątkowało proces osuszania, a następnie wylesiania terenów dzisiejszej Syrii i Palestyny. Na tych obszarach powstał step porośnięty w dużej mierze dzikimi zbożami, zwłaszcza pszenicą płaskorurkowatą i jęczmieniem. Zmienił się również skład fauny, gdyż większa zwierzyna, jak jelenie, daniele czy drapieżniki, przeniosła się w bardziej górzyste okolice, gdzie nadal królowały lasy dębowo-cedrowe. Mieszkańcy Bliskiego Wschodu, którzy dotąd zajmowali się wyłącznie łowiectwem i zbieraniem dziko rosnących owoców i pistacji, zaczęli coraz częściej zakładać czasowe obozowiska na terasach rzek, zwłaszcza położonych nieopodal wyjść z jaskiń czy naturalnych schronisk skalnych. Na terenie dzisiejszego Izraela w Wadi an-Natuf archeolodzy odkryli wiele stanowisk osadniczych, zamieszkanych w X i IX tysiącleciu p.n.e. Choć ludność tej kultury, nazwanej natufską lub natufijską, tkwiła jeszcze mocno w obyczajowości osadniczo-gospodarczej mezolitu (środkowej epoki kamienia), wiele faktów wskazuje na to, że to właśnie natufijczycy rozpoczęli przyspieszony marsz ku osiadłej cywilizacji. Podobnie jak ich przodkowie, zamieszkiwali przede wszystkim jaskinie i nadające się do schronienia załomy skalne, polowali na jelenie, gazele i dzikie ptactwo. Oprócz tego jednak coraz częściej zaczynali wykorzystywać dzikie odmiany pszenicy i jęczmienia do wytwarzania żywności i wznosić stałe obozowiska poza obrębem jaskiń na terasach rzecznych czy nawet na otwartym stepie. Przed wejściem do jaskini El-Uad, znajdującej się na izraelskim wybrzeżu, terasa rzeczna została przez jej mieszkańców świadomie zniwelowana, a następnie otoczona kamiennym ogrodzeniem które mogło uchodzić za najbardziej prymitywną formę muru. Jego słaba konstrukcja wskazuje na to, że główną funkcją tego ogrodzenia była osłona od wiatru, który jesienią musiał dawać się we znaki przebywaj ącym na zewnątrz jaskini ludziom. WAin Mai laha w północnym Izraelu odnaleziono ślady kolistych ziemianek wyłożonych w środku pojedynczym rzędem luźnych kamieni. W chacie znajdowało się palenisko, moździerz, a także liczne kamienne tłuczki i rozcieracze służące prawdopodobnie do przygotowywania mąki z dziko rosnącego zboża. Mieszkańcy osady chętnie posługiwali się kościanym sierpem zaopatrzonym w kamienne i obsy-dianowe zbrojniki, świetnie nadającym się do żęcia. Drążyli także w chatach specjalne jamy zwane zasobowymi, w których przechowywali ziarno. Co ciekawe, natufijczycy wylepia-li je w środku gliną, dzięki czemu mogli dłużej składować w nich ziarno bez obawy, że się ono zepsuje. Nieopodal chat natufijczy-ków znajdowały się jamy grobowe, w których składano zmarłych w pozycji bardzo skurczonej. Zmarli otrzymywali liczne dary w postaci naszyjników, bransolet lub przy-brań głowy wykonanych z kamiennych i kościanych paciorków bądź muszli. Przedmioty kamienne, choć reprezentowały nadal zgeometryzowany typ narzędzi mezolitycznych, zrobione były bardzo starannie, a na niektórych można dostrzec nawet ślady retuszu, a także nieśmiałe próby wygładzania. Ogromna liczba kamiennych wkładek do kościanych sierpów wskazuje na wyraźną zmianę kulinarnych upodobań natufijczyków, którzy coraz częściej sięgali po potrawy wegetariańskie.
Natufijczycy pozostawili po sobie także przedmioty o charakterze artystycznym. Znaleziona w Umm ez Zueitina wapienna figurka leżącego jelenia świadczy o dużej umiejętności oddawania realistycznych detali. Dotyczy to zresztą wszystkich przedstawień zoomor-ficznych kultury natufskiej. Tym bardziej zastanawia fakt, że wyobrażenia człowieka nie osiągnęły podobnego kunsztu. Są schematyczne, z ledwo zaznaczonymi szczegółami anatomicznymi.
Kultura natufska objęła swym zasięgiem obszary dzisiejszej Syrii i Palestyny, wyprzedzając pod względem poziomu cywilizacyjnego sąsiednią Anatolię i Mezopotamię. Około roku 8300 p.n.e. daje się zaobserwować spadek aktywności ludności natufskiej. Wiele osad zostało wówczas porzuconych, a skąpa liczba odnalezionych kamiennych narzędzi świadczy o poważnym kryzysie, jaki dotknął natufijczyków. Prawdopodobnie przyczyną takiej sytuacji była rabunkowa eksploatacja środowiska naturalnego w warunkach stale pogarszającego się klimatu, który z wolna zaczynał przypominać współczesny podzwrotnikowy klimat suchy. Pomimo to licznie odnalezione jamowe groby szkieletowe świadczą o pewnym wzroście liczby ludności, który prawdopodobnie umożliwił dalszy postęp cywilizacyjny Bliskiego Wschodu.

Rewolucja neolityczna
Od końca IX tysiąclecia p.n.e. następował szybki rozwój osadnictwa na obszarach całego Bliskiego Wschodu i Anatolii. Coraz częściej pojawiały się osady stałe składające się z kolistych chat, umacnianych przy podstawie kamiennym kręgiem. Jednym z najciekawszych miejsc jest Jerycho, tajemnicze miasto położone 276 metrów poniżej poziomu morza, w dolinie rzeki Jordan. Na terenie Jerycha odkryto najstarsze kamienne umocnienia miejskie. Odnalezione mury zachowały się gdzieniegdzie do wysokości 5 metrów, kamienna wieża zaś, zaopatrzona w schody prowadzące na jej szczyt, ma jeszcze dzisiaj przeszło 9 metrów wysokości. Najbardziej interesujący wydaje się jednak fakt, że grubość muru wynosiła prawie 3 metry, a u jego podnóża przebiegała dość głęboka fosa, co jednoznacznie wskazywało na obronny charakter konstrukcji. Sama osada zajmowała prawie 4 hektary powierzchni, a jej zabudowa składała się z kolistych jedno- lub dwuizbowych chat wykonanych z płasko-wypukłej cegły mułowęj. Mieszkańcy Jerycha chowali zmarłych w jamach metrowej głębokości pod podłogami domów lub w obrębie ulic. Nieco później na obszarze Bliskiego Wschodu pojawiły się chaty wieloizbowe prostokątnego kształtu wznoszone nie tylko z cegły mułowej, ale także z wapiennych bloków, znacznej niekiedy grubości. W domach tych najważniejszą rolę odgrywał piec chlebowy i liczne komory zasobowe, przeznaczone do gromadzenia nadwyżek żywności. Rozmach, z jakim wznoszono wczesnoneolityczne osady, wskazuje na możliwość istnienia już wtedy jakiegoś ośrodka władzy, który kierowałby tak wielkimi przedsięwzięciami budowlanymi.
W VII tysiącleciu p.n.e. doszło do istotnych przemian gospodarczych na Bliskim Wschodzie. Podstawowym zajęciem ludności stała się uprawa zbóż, głównie „udomowionych" odmian pszenicy i jęczmienia. Obok nich w jadłospisie ówczesnej ludności pojawiły się groch, soczewica i wyka, a sporadycznie także żołędzie. Jednocześnie próbowano hodować zwierzęta, głównie kozy, owce i świnie. Prawdopodobnie początkowo trzymano w niewoli dzikie stada przeznaczone na rzeź, a dopiero pod koniec VII tysiąclecia p.n.e. rozpoczęto świadomą działalność hodowlaną. Ciągle jednak ważnym źródłem zdobywania pokarmu było myślistwo i rybołówstwo. Głównym zaś zwierzęciem łownym stało się długorogie dzikie bydło.
Odnajdujemy wyraźne ślady neolitycznego systemu wierzeń z tego okresu. Zmarłych nadal chowa się w jamach grobowych umieszczanych w obrębie osad, a nawet pod podłogami chat, pojawił się natomiast specyficzny rodzaj rytuału, polegający na odłączaniu czaszek od szkieletów. Czaszki te składano w osobnych jamach bądź umieszczano w domach w miejscach specjalnie przeznaczonych do tego celu. W wielu wypadkach pokrywano je gipsem, aby wiernie oddać rysy twarzy zmarłego. Oczodoły tak wymodelowanego wizerunku wypełniano muszlami, włosy i zarost zaś domalowywano. Wykonywano także liczne figurki zwierzęce i ludzkie, przede wszystkim kobiece, coraz częściej z gliny. Można przypuszczać, że upowszechnieniu rolnictwa towarzyszyły rytuały płodności, których kulminacją był kult Wielkiej Matki i późniejsze cykle mitologiczne, popularne w czasach historycznych. Mniej więcej na początku VII tysiąclecia p.n.e. pojawiły się pierwsze naczynia gliniane będące próbą naśladowania wcześniejszych naczyń kamiennych. Początkowo prawdopodobnie suszono je na słońcu, szybko jednak opanowano technikę wypalania gliny. Być może, obserwacja wypalanych w ogniu figurek nasunęła bliskowschodnim wytwórcom pomysł zastosowania tej techniki do produkcji naczyń. Pierwotne imitacje kamiennych mis zostały w krótkim czasie zastąpione przez formy wymyślniejsze, jak pękate dzbany, płaskodenne czarki czy misy o pionowo ściętych wylewach.
Niemal od początku produkcji ceramicznej prehistoryczni artyści na Bliskim Wschodzie używali do barwienia swoich wyrobów barwników mineralnych. Cechą charakterystyczną ich naczyń jest zdobiący je geometryczny lub zoomorficzny ciemny wzór skontrastowany z jasnym tłem. Ceramikę wykonywano wtedy ręcznie, a jedynie długotrwałe, uporczywe wygładzanie ścianek nadawało naczyniu piękny, regularny kształt.
Do niezwykle ciekawych osad tego okresu należy zachowana w doskonałym stanie Çatal Hüyük w południowej Anatolii. Ludność tej osady hołdowała dość oryginalnym upodobaniom architektonicznym, Çatal Hüyük bowiem w ogóle nie miało ulic. Domy wznoszono ściśle jeden przy drugim, a wejścia do nich znajdowały się na dachu. Cała komunikacja w obrębie osady odbywała się po dachach domów, przy czym, aby „ułatwić sobie" życie, mieszkańcy osady powszechnie używali drewnianych drabinek. Jedynymi prześwitami w ciasnej zabudowie były dziedzińce powstałe na miejscach zburzonych domów. Należały jednak do rzadkości, gdyż najczęściej na miejscu zniszczonego domu natychmiast wznoszono następny. Najbardziej niezwykłą cechę Çatal Hüyük stanowiły znajdujące się w jego obrębie liczne sanktuaria - z reguły większe budynki, których ściany były pokryte misternymi dekoracjami malarskimi wyobrażającymi dzikie zwierzęta. W jednym z sanktuariów znajduje się fresk przedstawiający sępy kołujące nad ciałami zmarłych. Malowidło to niewątpliwie nawiązuje do specyficznego obrządku grzebalnego, który polegał na tym, że ciało zmarłego pozostawiano na pewien czas i dopiero później chowano sam szkielet. Najciekawsze jest sanktuarium byków. Na jego ścianach widnieją wymodelowane w gipsie bycze głowy przyozdobione prawdziwymi rogami. W Çatal Hüyük natrafiono także na obrazy przedstawiające rodzące kobiety oraz na liczne figurki kobiece o mocno wybujałych kształtach. Trudno jednoznacznie rozstrzygnąć, jaka była rola tej osady, zważywszy, że spośród 139 budynków aż 40 pełniło funkcje sanktuariów. Niezależnie bowiem od duchowego wystroju osady jej mieszkańcy wiedli życie zwykłych neolitycznych wytwórców, pogrążonych w codziennej pracy na polach i w warsztatach rzemieślniczych.
W VI tysiącleciu p.n.e. w Anatolii zdarzało się, że skuwano na zimno kawałki samorodnej miedzi. Powstałe w ten sposób szpile należą jednakże do rzadkości i trudno mówić o początkach metalurgii. Chodziło raczej o zaspokojenie ciekawości wytwórcy, który pragnął się zmierzyć z dziwnym, nie znanym dotąd materiałem nadającym się do obróbki. W tym czasie, gdy na Bliskim Wschodzie rolnictwo i garncarstwo stają się prozą życia jego mieszkańców, kultury neolityczne zaczynają rozprzestrzeniać się na europejskie obszary basenu Morza Śródziemnego, a stamtąd do Europy Środkowej. Od połowy VI tysiąclecia p.n.e. w całej środkowej Europie pojawiała się ludność należąca do wspólnego neolitycznego kręgu kulturowego, określanego od najważniejszych stanowisk archeologicznych mianem Starčevo-Körös-Kremikowce. Ludność tych kultur zamieszkiwała przede wszystkim obszary leżące w sąsiedztwie rzek i strumieni, wznosiła osady składające się z drewnianych prostokątnych domostw o konstrukcji słupowej i podłogach wylepianych gliną. Dość często zamiast drewnianych domów ludność ta użytkowała niewielkie owalne ziemianki, które miały na tyle solidną konstrukcję, że można przyjąć, iż tworzyły stałe osady. Obrządek grzebalny był tu dość typowy dla całego okresu neolitu -szkielety zmarłych składano do jamowych grobów znajdujących się w pobliżu osad. Interesująco natomiast przedstawiała się struktura zawodowa ludności. Odnaleziony w licznych osadach tych kultur materiał kostny wskazuje, że obok rolnictwa do głównych zajęć ludności należała hodowla owiec, kóz, bydła i świń. W porównaniu z ceramiką bliskowschodnią naczynia kręgu Starčevo-Körös-Kremikowce wykazują ubóstwo zarówno formy, jak i motywów dekoracyjnych. Odnalezione w wielu osadach niewielkie figurki kobiece dowodzą napływu do Europy Środkowej bliskowschodnich kultów płodności. W V tysiącleciu p.n.e. na terenie dzisiejszej Grecji pojawił się megaron - prostokątny jednoizbowy dom, zaopatrzony w kolumnowy przedsionek, który poprzedzał wejście umieszczone na krótszej ścianie. W centrum izby znajdowało się palenisko, w płaskim dachu natomiast otwór, przez który uchodził dym. Ten rodzaj budowli przetrwał całe tysiąclecia jako podstawowy typ domu w antycznej Grecji. W tym czasie na Bliskim Wschodzie wynaleziono koło, które na początku miało zastosowanie w transporcie.
W IV tysiącleciu p.n.e. Europę zalała fala kultur megalitycznych. Jej przedstawiciele wznosili kręgi kamienne i wspaniałe, bogato wyposażone grobowce. Najczęściej miały one formę kamiennych skrzyń lub dolmenów (grobowców ułożonych z wielkich głazów) przysypywanych ziemią. Obiektami kultu stały się menhiry - ogromne bloki kamienne ustawiane pojedynczo w szeregu bądź okręgu. Liczne wyobrażenia krzyża wpisanego w koło, jakie odnajdujemy na neolitycznych, kamiennych siekierkach, wskazują na istnienie wierzeń solarnych wśród twórców megalitów.

Schyłek neolitu
Około 3600 roku p.n.e. na terenie południowej Mezopotamii w znaczący sposób zmieniła się technologia obróbki gliny. Pojawiło się bowiem szybkoobrotowe koło garncarskie. Naczynia wykonywane na nim były najczęściej jednobarwne i pozbawione jakiegokolwiek ornamentu, co dowodzi, że produkowano je bardzo szybko i masowo. W rolnictwie coraz większe zastosowanie znajdował sprzężaj, do którego wykorzystywano woły. Wiele danych archeologicznych, jak choćby ślady kanałów nawadniających w Al-Ubaid, świadczy o tym, że w IV tysiącleciu p.n.e. mieszkańcy Mezopotamii doskonale radzili sobie z irygacją pól. Budowle tego okresu, a zwłaszcza okręgi kultowe bogini Inany z Uruk, z drugiej połowy IV tysiąclecia p.n.e., są świadectwem doskonałego opanowania sztuki wznoszenia budowli z cegły mułowej. Cegła ta przyjęła wówczas znormalizowane wymiary: jej długość równa jest dwóm szerokościom. Mozaikowy dziedziniec świątyni Inany z Uruk, otoczony wapienną kolumnadą stanowi najwspanialszy przykład monumentalnej architektury sakralnej tego okresu. Odnaleziony w Eri-du piec ceramiczny umożliwiający uzyskiwanie wysokiej temperatury świadczy o bardzo dużych umiejętnościach garncarzy mezopotamskich. W tym czasie coraz częściej pojawiały się przedmioty metalowe. Początkowo wykuwano je na zimno, ale z przetopionej miedzi. To głównie szpile, harpuny, niewielkie siekierki albo polerowane miedziane lusterka, jakie odnajdujemy w grobach z południowego Iranu (kultura Suza). Około roku 3100 p.n.e. w Uruk pojawiły się pierwsze gliniane tabliczki pokryte prymitywnymi wyobrażeniami różnych przedmiotów, które mogą uchodzić za najstarszą formę pisma piktograficznego. W Mezopotamii rozpoczęła się historia.